Wzięłam wczoraj dzieci na spacer. Zazwyczaj jadą na koniach, ale wczoraj większość czasu dzieci je prowadziły. Czasem nie było wiadomo, kto kogo prowadzi, ale to dla młodych niezła szkoła życia. Konie nie zawsze chcą iść tam, dokąd planują dzieci, trawa kusi… Trojka ma już 25+ lat, a Tymek 20+. Cudowni nauczyciele. Były też biegi przez wodę, wylewanie jej z butów, trochę spaceru wierzchem… Spotkaliśmy naszych sąsiadów, którzy podarowali dzieciom czekoladowe zające 🙂 Pięknie spędzony wiosenny dzień 🙂